Rayman Raving Rabbids #1: Na planie filmowym

Rayman Raving Rabbids fanficTo był zwyczajny, spokojny dzień. Słońce delikatnie otulało promieniami słońca rośliny i zwierzęta, radośnie spoglądając w stronę bawiących się na pikniku przyjaciół. Lekki wiaterek muskał liście i kwiaty, wprawiając zieloną łąkę w przepiękny taniec. Rayman i małe globoksy nie mogli przewidzieć, że ta sielanka potrwa tylko chwilę. Nagle pojawiły się chmury, zerwał się mocniejszy wiatr, a wokół wyrosły przedziwne kórliki o mało inteligentnym wyrazie twarzy. Te mniejsze i białe zabrały globoksy, wciągając je do dziur. Ich większy kuzyn pochwycił tymczasem zaskoczonego Raymana.

Rayman Raving Rabbids fanficGdzie jestem? – zapytał Rayman, otwierając oczy. Nie uzyskał odpowiedzi. Był sam, zamknięty w niewielkiej, brudnej celi z małym oknem, które ktoś umieścił kilkanaście metrów nad ziemią. Pamiętał, że piknik przerwały im kórliki i że został pojmany przez potężnego czarnego stwora o wielkiej sile. Rozejrzał się wokół i podszedł do szczelnie zamkniętych drzwi. Uderzył w nie kilkukrotnie pięścią. Za moment zamek zachrzęścił i wrota powoli się otworzyły, trzeszcząc straszliwie. Po drugiej stronie stał znowu ten wielki potwór przypominający królika, z metaliczną maską na pyszczku i obrożą wokół karku. Chwycił go za tułów i powolnym krokiem, wprawiając cały budynek w drżenie, zabrał ze sobą. A potem rzucił przez kolejne drzwi, wprost na przypominającą Koloseum arenę.

Tak rozpoczęła się przymusowa kariera filmowa bohatera z oderwanymi od ciała kończynami…

Film 1: Ten z magią w tle

Dzień dobry panie Raymanie! – ogłuszający głos z megafonu i oślepiające światło zaatakowały nieprzygotowanego bohatera. Witam na planie naszego pierwszego filmu. Mam nadzieję, że będzie się nam dobrze współpracować. Ja jestem reżyserem i będę tutaj wydawać polecenia. A teraz proszę udać się do kolejnych bram, gdzie czekają na pana sceny do zagrania.

Rayman nie wiedział o co dokładnie chodzi, ale rozwrzeszczany tłum kórlików na trybunach okalających arenę nie dawał czasu na zastanawianie się. Musiał posłusznie wykonywać polecenia. Do swojej celi wrócił dopiero wieczorem, a w nagrodę za dobrze wykonaną robotę dostał pomarańczowy przepychacz do rur z gustowną brązową rączką.

Do kin trafił tymczasem…

Rayman Raving Rabbids fanfic

Ołówek prestiżu
Gatunek: Thriller science-fiction

David Raymanfield jest szanowanym, choć mało znanym iluzjonistą. Pewnego dnia, podczas kolacji ze znajomym, odkrywa, że posiada niezwykłą moc, dzięki której może ożywiać swoje rysunki. Zbyt późno orientuje się, że z wielką mocą, przychodzi wielka odpowiedzialność. Narysowany przez niego prezent okazuje się tykającą bombą, więc David musi szybko dostać się do zaprzyjaźnionego inżyniera, nim dojdzie do tragedii. Podczas szalonego biegu uderza się w głowę i trafia do przedziwnego świata, w którym musi wyrzucić krowę na jak największą odległość, jakby był kulomiotem. Wtedy orientuje się, że utknął w krainie, którą kształtuje umysł jego największego konkurenta, Roberta Angiera. Szukając wyjścia i powrotu do swojej rzeczywistości, ląduje na Dzikim Zachodzie, gdzie bierze udział w pojedynkach rewolwerowców, strzelając przepychaczami do toalet. Pokonuje herszta wrogiej bandy i wraca do swojego świata. Postanawia lepiej panować nad mocami. Podczas kończącego film pokazu iluzji tańczy wraz z publicznością, bo motywy bollywoodzkie zawsze dobrze się sprzedają.

Film 2: Ten śmieszny szpiegowski

Rayman wiedział, że nie ma drogi ucieczki. Pragnął ocalić małe globoksy, które kórliki trzymały osobno w zamknięciu. W tym momencie mógł tylko współpracować. Zgodził się więc na udział w kolejnym filmie wybitnego lokalnego reżysera Dżona Łuu. Za swoje starania dostał kolejny przepychacz, bliźniaczo podobny do pierwszego.

W kinach tymczasem miał premierę…Rayman Raving Rabbids Wii

Tożsamość umiera nigdy
Gatunek: Komedia sensacyjna

Agent 700 James Bean spędza czas na wakacjach, wypoczywając po ostatniej trudnej misji, w której uratował zespół bułgarskich szwaczek z rąk okrutnego barona narkotykowego z Malediwów. Urlop obfituje w rozmaite przygody, bo bohater na skutek zbiegu okoliczności zostaje barmanem podczas pool-party i zalewa gości sokiem marchwiowym, a później wpada w tarapaty w trakcie miejscowego festiwalu kupy. Niespodziewanie kurort, w którym wypoczywa szpieg, atakuje jego największy wróg, okrutny doktor Johann Szmit. Pomagierzy złoczyńcy zajmują ośrodek i blokują drogę ucieczki swoim nowoczesnym okrętem podwodnym. James nie ma wyjścia. Przechodzi intensywny trening na skakance i naładowany nowymi siłami staje do otwartej walki. Film kończy scena z tańczącymi plażowiczami, bo motywy bollywoodzkie zawsze dobrze się sprzedają…

Rayman Raving Rabbids to zbiór szalonych mini-gier wydany na konsolę Nintendo Wii w 2006 roku. W nich tytułowy bohater musi sprawdzić się w kilkudziesięciu wyzwaniach, testujących zręczność, spryt i refleks. Produkcja została wybrana na fanfika przez społeczność Gralingradu w ankietach przeprowadzonych na Facebooku i Twitterze. Chcieliście, to macie. 😉 Dołącz do grona Towarzyszów – polub Gralingrad na Facebooku/Twitterze. Możesz też wspomóc stronę na Patronite.

Następny odcinek —–>

Może Ci się również spodoba

2 komentarze

  1. Mateusz pisze:

    Wieki nie grałem w tę grę! Koniecznie muszę sobie odświeżyć 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.