Przerażający Drugi Renesans

AnimatrixLata temu, jeszcze gdy świat był ogarnięty szaleństwem na punkcie Matrixa, znajomy pokazał mi fragmenty Animatrixa. Obok znakomicie zrealizowanego „Ostatniego lotu Ozyrysa” najmocniej w pamięć zapadły mi wówczas dwie części krótkometrażowego Second Renassaince, które opowiadały o początkach wojny ludzi z maszynami. To jedno z najbardziej niepokojących dzieł filmowych jakie znam.

Niedawno miałem okazję odświeżyć sobie całego Animatrixa i ponownie zmierzyłem się z Drugim Renesansem. Efekt końcowy był taki sam jak wcześniej, znowu animacja dała mi do myślenia, wywołała pewien wewnętrzny niepokój, nawet coś w rodzaju strachu. Naprawdę można po seansie zacząć obawiać się, że ludzkość w przyszłości podzieli los przedstawiony w filmie.

Technologia wszak szybko gna do przodu i coraz mocniej ingeruje w nasze życie. Już teraz maszyny wykonują za nas sporą część obowiązków i prac, zwiększając wygodę naszego życia. To dzięki nim lepiej funkcjonują fabryki i zwykłe gospodarstwa domowe. Pojawiają się też już przykłady humanoidalnych robotów, które wcielają się na przykład w kelnerów. To dopiero skromne początki, ale czy nie przypomina to zalążka apokaliptycznej wizji z Second Renassaince?

Nie sam fakt coraz większej roli maszyn w życiu ludzi jest dla mnie osobiście niepokojący. Najgorsza jest świadomość, że większość z nas niewiele będzie mogła zrobić, gdy coś pójdzie nie tak i zacznie realizować się czarny scenariusz. Decyzję podejmować będą politycy, generałowie, wysoko postawieni oficjele. Nikt wówczas nie zagwarantuje nam, że ktoś nie wpadnie na głupi pomysł, by przesłonić niebo i odciąć „wroga” od Słońca. A my? Albo będziemy wtedy z własnej woli bić się na froncie, albo pod przymusem walczyć o przetrwanie w okopach. Może też być tak, że będziemy tylko śledzić wiadomości z pola walki w radiu i telewizji i z przerażeniem obserwować rozwój sytuacji?  Nigdy nie wiadomo jak to się potoczy, ale słuchając czasami ludzi u władzy i patrząc na niektóre posunięcia osób u steru mam wrażenie, że w kryzysowej sytuacji nic dobrego nam oni nie zagwarantują. Pozostaje więc trzymać kciuki, by Drugi Renesans kojarzył się nam tylko z krótkometrażówką z Animatrixa

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.