New Yorker #6: W pułapce przerażenia

Znacie to uczucie? Ten moment, gdy nagle przestajecie słyszeć wszystko wokół siebie? Jedynie rytmiczne uderzenie serca, jak wybijający kolejną godzinę dzwon, dudni wam w uszach. Całe ciało, każdy organ, podporządkuje się chwili, w której stajesz w obliczu zmieniającego twoje życie wydarzenia. Znacie to uczucie?

Nico spojrzał na pozbawioną ducha Kate. Na zamknięte w pułapce przerażenia oczy i usta, które jeszcze chwilę temu opłakiwały zamordowanego brata, a potem przygarnęły go, jak porzuconego przez cały pieprzony świat psa. W jednej chwili wszystkie plany i marzenia Bellica runęły i zamieniły się w pył. Pozostała mu przeciekająca przez palce krew ukochanej i najgorszy widok, jaki wyobrazić sobie może zakochany mężczyzna.

Wielu w takich chwilach mogło dać się złamać. Chwycić wyciągniętą w ich kierunku dłoń szaleństwa i ulecieć z nią w tańcu do psychodelicznej melodii. Nico jednak znał już tę damę, blisko przyjaźnił się też z jej siostrą śmiercią i bratem cierpieniem. Nie poddał się więc poczuciu beznadziei. Otworzył serce i pozwolił wlać się do środka zemście.

Źródło: https://textosterone.deviantart.com/art/Niko-and-Kate-109697854

Tymczasem w innej części miasta Max właśnie zjeżdżał na parter szpitala windą, obserwując malejące cyferki na wyświetlaczu. To nie jest dobry pomysł – powiedział do siebie, z trudem przeładowując i odbezpieczając zdobytą wcześniej od jednego ze sprzątaczy berettę. W windzie był niczym gigantyczny cel na strzelnicy, kaczka z przetrąconym skrzydłem, próbująca wymknąć się kilku łowcom. Powinien był wybrać schody, ale ledwo dotarł nawet do windy. Połamane żebra przypominały o sobie co każdy krok. Tylko dziesiątkom miesięcy spędzonych na policyjnych patrolach zawdzięczał fakt, że w ogóle przeżył spotkanie z dwoma sprzątaczami na korytarzu. Dali się mu zaskoczyć. Teraz prawdopodobnie czekała go kolejna walka. I nie był w niej faworytem.

Winda, jakby zdając sobie sprawę ze stanu zdrowia policjanta i chcąc jeszcze z niego zadrwić, zatrzymała się gwałtownie na wskazanym poziomie. Payne mógł sobie raz jeszcze przypomnieć o bólu i wszystkich odniesionych wcześniej obrażeniach. Nawet paczka środków przeciwbólowych nie miała prawa mu pomóc. Drzwi otworzyły się, zapraszając do wyjścia na dużą pustawą przestrzeń. Kilka kanap, dwie rośliny doniczkowe, jakiś pozostawiony bezsensownie na środku wózek inwalidzki. Niewiele bezpiecznych schronień. Max nie mógł liczyć na swoją szybkość, na której wcześniej wielokrotnie bazował, zaskakując wrogów. Teraz jego ostatnią deską ratunku było celne oko i próbująca utrzymać pistolet bez drżenia ręka.

Funkcjonariusz ostrożnie wyszedł z windy. Na niewiele by mu się to zdało, ale pierwszy raz od lat zdawało się sprzyjać mu szczęście. Na dole nie było nikogo. Parter szpitala wręcz przerażał pustką, jakby wybuchła epidemia i wszystkich pracowników i pacjentów posłała już do kostnicy. Payne nie stracił jednak swojej czujności. To pozwoliło mu wyeliminować wychodzącego z pokoju sprzątacza. Zginął błyskawicznie. Co to kurwa było?! – krzyknął ktoś z korytarza. Zabawa dopiero się zaczynała.

Schowany w mieszkaniu mały arsenał czekał na ten dzień. Nico od przybycia do Nowego Jorku wykonał już dziesiątki zleceń i wystrzelił dobre kilkaset nabojów, mnożąc listę trupów w swoim życiorysie. Od lat jednak nie czuł się tak, biorąc w ręce karabin. Przypomniała mu się młodość i czasy armii, gdy wysłużone AK-47 było jego najbardziej zaufanym towarzyszem. Jedynym przyjacielem, na którym zawsze mógł polegać i który mógł zagwarantować mu przetrwanie. Teraz też w nim pokładał całą swoją nadzieję.

Bellic wiedział, że szalona pogoń za zabójcami i frontalny atak to pewna śmierć. Nie mógł zginąć, nie dopóki mordercy Kate oddychali. Gdy duch opuści ostatniego z nich i ja będę mógł odejść – rzucił do siebie – potrzebuję planu.

Co zrobi Nico? Czy Max zdoła uciec ze szpitala? Nie przegap kolejnego odcinka opowiadania New Yorker.  A jeśli chcesz mieć wpływ na kształt tej opowieści, koniecznie zaglądaj na profile Gralingradu na Facebooku/Twitterze. Już niedługo kolejna ankieta i ważna decyzja do podjęcia!

<——— Poprzedni odcinek   Następny odcinek ——–>

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.