Moja kariera w FM 2016 #47: Trójki i dwójki złapane na wyjazdach

47. odcinek mojej kariery FM 16Po klęsce 0:3 z Bayernem w Lidze Mistrzów część kibiców zaczęła obawiać się, jak prowadzone przeze mnie Paris FC zareaguje na taką brutalną lekcję futbolu. Czasu na powolne podnoszenie się z kolan nie było. Zapraszam na kolejny odcinek mojej kariery w Football Manager 16.

W Ligue 1 w czubie tabeli było ciasno i to pomimo kryzysu formy Monaco i Lyonu, które po pierwszych kolejkach rozbijały się gdzieś w środku stawki. W ich miejsce chęć gry w Europie zgłaszały Angers czy Dijon. Niespecjalnie mnie to cieszyło, bo PFC nie potrzebowało kolejnych konkurentów o dużych ambicjach. Na szczęście moi podopieczni dość dzielnie znieśli porażkę w Monachium i w miarę szybko przypomnieli sobie, że na krajowym podwórku nadal są wśród tych bijących, a nie zbierających cięgi.

Wyjazdowy remis z Bordeaux nie był może szczytem marzeń, ale i nie martwił. Zastosowana przeze mnie zagrywka psychologiczna przyniosła efekt i to wychowanek Żyrondystów, Valentin Vada, zapewnił nam punkt w zremisowanej 1:1 potyczce. Ofensywny pomocnik nie jest moim podstawowym wyborem, ale widziałem, że na Chaban-Delmas jechał dodatkowo zmobilizowany. Takiego źródła energii nie wypadało trzymać poza wyjściową jedenastką.

Z Nantes jedną z pierwszych szans dostał Babacar Ba, młodzik z Bologny, która tak mnie zachwycał poprzednio na wypożyczeniu. Jak na razie powtórna aklimatyzacja we Francji idzie mu opornie, więc nie mam z niego specjalnego pożytku. Kanarków musieli ustrzelić jego koledzy, m.in. budzący coraz większy zachwyt kibiców Gaston Camara. Wreszcie mogłem powiedzieć, że mam w składzie dwóch skrzydłowych, którzy potrafią odmieniać losy meczu.

Gaston Camara - mój kolejny dobry transfer w Football Manager 16

Gaston Camara – mój kolejny dobry transfer w Football Manager 16

Październikowe derby stolicy kraju z Paris Saint-Germain znowu rozgrzały emocje do czerwoności. Naprzeciw siebie na Parc de Princes stawały dwie ekipy z podium, uznawane za kandydatów do tytułu. Dziennikarze wypominali mi, że to już dobre kilka lat odkąd oglądamy derby, a Paris FC nadal w nich nie zwyciężyło. Seria rzeczywiście była fatalna, na razie mogłem chwalić się tylko tym, że PSG ma z każdym kolejnym spotkaniem coraz trudniej, ale przełamać się z nim jakoś nie potrafiliśmy. Nie czułem, że zrobimy to też teraz, ale liczyłem przynajmniej na przyzwoity występ i może potrzebny punkt.

Nic z tego. Mający swoje lepsze i gorsze momenty w tych pierwszych tygodniach rozgrywek mistrz tym razem był bezbłędny. Depay miał znowu swój dzień i poprowadził gospodarzy do pewnego 2:0. Kondogbia otworzył wynik plasowanym uderzeniem z dystansu, a w drugiej odsłonie bramkarz Matosević zaliczył kompromitującego i bardzo pechowego samobója. W odstępie kilku dni drugi raz dostawaliśmy łomot w delegacji od europejskiego giganta. To mogło już naruszyć fundamenty pewności siebie w kadrze. Jak na złość zaraz potem przychodził ważny mecz na Stade Chariety z FC Porto. Druga porażka oznacza koniec marzeń o awansie do fazy pucharowej, panie trenerze? – nie patyczkowali się ze mną reporterzy na konferencji prasowej. Na pewno byłoby nam dużo trudniej. Mamy jednak przecież jeszcze pięć spotkań do rozegrania i do ostatniej kolejki zamierzamy godnie reprezentować Ligue 1 i Paryż – odpowiedziałem.Łatwe zwycięstwo PSG

Pełny stadion, spore nadzieje, ale chyba nawet większe obawy. Na trybunach dało wyczuć się nerwowość. Porto jest ekipą dużo bardziej ograną na arenie międzynarodowej i potrafi z tego swojego doświadczenia korzystać. My mieliśmy ambicję i chęć rehabilitacji po ostatnich wpadkach.

Zabrzmiał hymn, kapitanowie wymienili się proporczykami. Z punktu widzenia czysto analitycznego nie byliśmy dużo słabsi. Calabresi, Gomelt, Khaloua – było kim straszyć Portugalczyków. Oby poszło jak ze Sportingiem – rzuciłem pod nosem, gdy po pierwszym gwizdku arbitra na trybunach podniosła się wrzawa…

Czy Paris FC ugrało coś w meczu z Porto? O tym w kolejnym odcinku mojej kariery w Football Manager 16. Zachęcam do śledzenia profili społecznościowych Gralingradu, gdzie oprócz informacji o nowych odcinkach są też screeny i dyskusje na temat Football Managera – Facebooku/Twitterze/YouTube.

<————–  Poprzedni odcinek  Następny odcinek —————–>

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *