Tag: Wii

0

Red Steel #13: Dojo spływające krwią

SUV Harry’ego nie jest demonem szos, ale drogę do dojo pokonuję i tak w rekordowym czasie. Pod bramą nie stoją żadne samochody, które sugerowałyby przynależność do mafii. Przez kilka chwil łudzę się, że wyprzedziłem Tokaia. Zamordowany uczeń szkoły walki w przedsionku obiektu ostatecznie pozbawia mnie nadziei.

0

Red Steel #12: Zdrada

Po kolejnej zakończonej sukcesem misji wracam taksówką do dojo. Chcę pomówić z Otorim, nim wraz ze wspólnikami Sato podejmiemy próbę odwetu na Tokaiu. Mistrz raz jeszcze deklaruje, że nie chce się angażować w ten konflikt i proponuje, żebym zostawił katana-giri pod jego opieką. Chyba nie chcesz zabierać do jaskini lwa kawałka mięsa, którego najbardziej na świecie pragnie? – pyta filozoficznie. Trudno się z nim...

0

Red Steel #11: Piękne i zabójcze

Zostaje tylko jedno ostatnie zadanie, by droga do gangstera stojącego za porwaniem mojej narzeczonej i zamachem na życie jej ojca w końcu stanęła otworem. Tym razem zleceniodawczyni nie poddaje w wątpliwość moich umiejętności, bo słyszała o wcześniejszych wyczynach. Mam tylko uratować jej gejsze, przetrzymywane wbrew woli w jednej z dzielnic Tokio. Jedyne ostrzeżenie? Uważać na równie piękną, co niebezpieczną Sasori. Podobno świetnie włada mieczem...

0

Red Steel #10: Chłodny jak lód

Miałem sporo szczęścia, bo przetrwałem dwie niemal samobójcze misje. W barze Harry’ego czekało na mnie dwóch kolejnych współpracowników Sato, którzy liczyli na interwencję. Momentami nachodziła mnie myśl, że jak tak dalej pójdzie, to skończę gdzieś marnie, nawet nie zbliżając się do Miyu.

0

Red Steel #9: W świecie finansjery

Wróciłem do baru Harry’ego wycieńczony po grze Tetsuo. Przyjąłem podziękowania od zleceniodawcy, który z podziwem patrzył na mój wyczyn, po czym ruszyłem w stronę wyjścia. Zaczepił mnie od początku nieprzychylnie patrzący na moją obecność młody Japończyk w szarym garniturze. W głosie wybrzmiewała pretensja.

2

Red Steel #8: Psychodeliczne króliki i baletnice

Harry był skonsternowany. Wyglądał nawet na lekko przerażonego, gdy kończyłem spotkanie z czwórką przedstawicieli klanu wspierającego Sato. To potężni i niebezpieczni ludzie – wyszeptał – mam nadzieję, że wiesz co robisz. Wiedziałem. Jedyną szansą na odzyskanie Miyu było pokonanie Tokaia, a tego dokonać mogłem tylko, odbierając mu wpływy. Dopiero, gdy osłabię jego pozycję, będę w stanie ruszyć do ataku. 

0

Red Steel #7: Sortownia w płomieniach

Spośród dziesiątek różnego typu biznesów, Ryuichi musiał akurat zająć się odpadami. Działalnością cuchnącą i brudną. Idealną, by odrzucać kontrolerów i funkcjonariuszy. Ja niestety ze swojego prywatnego śledztwa zrezygnować nie mogłem, więc właśnie siedziałem w jednym z metalowych wózków na stosie odrażających materiałów do spalenia, czekając aż przewiezie mnie bezpiecznie do innej części zakładu. Wokół biegali spanikowani ludzie gangstera, sprawdzając ciała zastrzelonych wcześniej przeze mnie...

0

Red Steel #6: Ekspedycja Tokio

Budzę się w zakrwawionym, brudnym ubraniu. Nadal jestem na płycie niewielkiego lotniska w Los Angeles. Próbuję po kolei ruszyć każdą z kończyn. Mam czucie w rękach i nogach, więc nie jest najgorzej. Mam zawroty głowy i mdli mnie. Jakoś jednak muszę dostać się do Tanaki i przekazać mu wiadomość.

0

Red Steel #5: W hangarze giną ludzie

Ze snu budzą mnie niewyraźne głosy. Próbuję skupić się na słowach, ale idzie mi to ciężko. Słyszałeś o tym psychopacie, który wpadł do warsztatu z karabinem i kataną? Za dużo japońskich filmów najwyraźniej się naoglądał – śmieje się stojący przy samochodzie młody chłopak z chustą na głowie. Podnoszę się z pleców za głośno, bo daję im znać o swojej obecności.

0

Red Steel #4: Oszuści z warsztatu

Na teren warsztatu samochodowego Extreme Wheels wjeżdżam bez najmniejszych problemów, przez szeroko otwartą bramę. Ledwo wysiadam z pożyczonego od Angel nissana skyline, gdy słyszę głos wydzierającego się w moim kierunku grubasa. Uzbrojony w kij bejsbolowy grozi, że nauczy mnie szacunku do prywatnych posesji. Czyli jednak zamknięte.