Tag: opowieść

0

New Yorker #5: Ciepła krew

Max kilka razy znalazł się w sytuacji, gdy rozwścieczony, zapędzony w kozi róg zbir rzucał się na niego niszczym rozszalała bestia. Kilku próbowało go w akcie desperacji nawet udusić. Żaden nie użył w tym celu poduszki. Stojący obok szpitalnego łóżka sprzątacz liczył, że poobijany po upadku ze sporej wysokości Payne nie będzie miał sił, by walczyć o swoje życie.  

0

Moja kariera w FM 2016 #65: Sprint do mety

Przedostatnia kolejka. Równo o 21:00 w niedzielny wieczór rozpoczynał się 37. odcinek zaciętej walki o miejsce na najniższym stopniu podium Ligue 1. Czułem, że Paris FC jest dobrze przygotowane do batalii o punkty z Ajaccio. Wiedziałem jednak, że nie wszystko jest w naszych rękach. Potrzebowaliśmy też trochę szczęścia.

0

New Yorker #4: Na końcu korytarza nie ma światła

Nico czuł się fatalnie po nieprzespanej nocy. Derrick był jego kolejną ofiarą, których liczba w tym momencie szła już w setki dusz. Mimo to czuł się gorzej niż zazwyczaj. Analizował całą sytuację i wracał myślami do momentu, gdy zdecydował się nacisnąć spust karabinu snajperskiego.

0

Moja kariera w FM 2016 #64: Na dwie kolejki przed końcem

Pomimo późnej pory klubowy budynek Paris FC tętnił życiem. W sali konferencyjnej trwało jedno z najważniejszych spotkań sztabu szkoleniowego od miesięcy. Wraz z moimi współpracownikami analizowaliśmy sytuację w lidze punkt po punkcie, starając się dobrze przygotować na decydujące kolejki rozgrywek.

0

New Yorker #3: Anioł śmierci

Śnieżyca przybierała na sile. Wiatr na wysokości kilkunastu metrów nad ziemią uderzał w budynki z jeszcze większą siłą i żywiołowością. To nie były przyjazne warunki dla żadnej żywej istoty. Dla Maxa zostawione już za plecami wnętrza budynku były jednak równie odpychające. Zatęchłe, brudne, od kilku minut spływające też krwią sprzątaczy i kilku zbyt gorliwych do walki o swoje cztery ściany mieszkańców.

0

Moja kariera w FM 2016 #62: Niechętny uczestnik walk gladiatorów

Nie chciałem nawet sprawdzać, czy na klubowych forach znowu pojawiły się zarzuty o brak jaj. W meczu z Marsylią wróciłem do sprawdzonego ustawienia, modląc się o dobry występ swojej ekipy. Kibice nie powinni z tego powodu specjalnie po mnie jeździć po przyniosło to cenny remis 2:2. Uratowany w końcówce po golu Gomelta, ale zawsze.